• Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie,  Nowości

    Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie. Timothy C Winegard

    Późna wiosna, lato, początek jesieni. Miesiące objawiające się słońcem i opadami to wręcz raj da małych nie zbyt lubianych przez nas owadów jakimi są komary. Już samo ciche lecz przeciągłe bzyczenie przyprawia o ciarki, nie wspominając o ukąszeniach a po nich swędzących zmianach na skórze wywołanych przez tych małych (nie)przyjaciół. Osobnikami zadającymi te ukąszenia są samice; bezwzględne krwiopijcze komarzyce, ale ukąszenie i swędzący bąbel to na prawdę niewielki problem. Timothy C. Winegard w książce “Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie” (https://www.taniaksiazka.pl/komar-najokrutniejszy-zabojca-na-swiecie-timothy-c-winegard-p-1349794.html) świetny sposób opisał ile uciążliwości i zniszczenia niesie za sobą ten mały owad.

    Mały morderca

    Ja już wyżej wspomniano ukąszenia zadają samice komarów. Krew jaką wypija komarzyca jest jej niezbędna tak do przeżycia jak i do tego aby mogła się rozmnożyć. Owad wypija krew w zamian pozostawiając po sobie odrobinę śliny, ta zaś zawiera substancję podrażniającą stąd zaczerwienienie, opuchlizna i świąd. Niestety nie każde ukłucie kończy się bąbelkiem. Od zarania dziejów ludzkości towarzyszy ten mały stawonóg i od lat przenosi niebezpieczne, wręcz śmiertelne choroby jakimi są między innymi znana od dana malaria, żółta febra (znana także jako żółta gorączka) denga, zika czy japońskie zapalenie mózgu. W większości tych chorób nie ma możliwości aby zostały przeniesione z człowieka na człowieka. Wywodzą się one od zwierząt, a za sprawą jednego ukłucia mogą zamieszkać w naszym organizmie. Mimo, iż w obecnym czasie medycyna czyni cuda nie każda choroba może być wyleczona. W czasach kiedy nie znano szczepionek, antybiotyków i wszelkiego rodzaju leków, choroby które wywołało ukłucie komara zabijały nie tylko zwierzęta ale i miliony ludzi na przełomie milionów przeżytych lat.

    Bilans opisany w książce

    Timothy C. Winegard w opisanej lekturze “Komar. Najokrutniejszy zabójca na świecie” opisał, iż  w czasie egzystencji ludzi na ziemi, komary i choroby które zostały przez nie przekazany przyniosły śmierć ok. 52 miliardom osób. Zaskakujące prawda? Niezwykła opowieść o niezwykłym owadzie który pozostaje niepokonany, jaką rolę odgrywa w naszym życiu i jak kluczową role odegrał podczas wielu wojen pozostawiając po sobie rozpacz i zniszczenie. Warto sięgnąć po opisaną książkę, aby poznać wiele historycznych faktów o których na co dzień nawet nie mamy pojęcia.
    Pamiętajmy też aby podczas czytania książki odpowiednio zabezpieczyć się przed tym małym zabójczym krwiopijcą.

    Ludzie zdjęcie utworzone przez cookie_studio - pl.freepik.com
  • Nowości,  Szaleństwo tłumów

    Prowokująca książka

    W dzisiejszych czasach z najróżniejszymi książkami mamy obecnie do czynienia. Są książki sensacyjne i kryminały, które pozwalają wcielić się w rolę policjantów, detektywów, itd. Są romanse, dzięki którym możemy poznać skomplikowane historie dwojga ludzi. Nie brakuje również thrillerów, dzięki którym skóra na karku cierpnie, a czasem nawet boimy się zasnąć. Czasem jednak pojawiają się takie książki, które nie opowiadają o losach fikcyjnych bohaterów. Opowiadają one o tym, co aktualnie się dzieje na świecie i z czym mamy do czynienia. Taką książką jest właśnie “Szaleństwo tłumów. Gender, rasa, tożsamość”, którą napisał Douglas Murray.

    Dzisiejszy świat

    Jak można jednym słowem opisać najnowszą lekturę tego pana? Prowokacyjna. Niebezpieczna. Unikalna. Odważna. Naprawdę można pokusić się o wiele stwierdzeń i każde z nich będzie pasować do tej wspaniałej książki, która szeroko omawia to co w dzisiejszych czasach możemy obserwować. Douglas Murray otrzymał od wielu osób wielkie brawa za to, że nie boi się pisać o tematach, można powiedzieć nawet niebezpiecznych. Są wśród nas autorzy, którzy uważają, że o pewnych rzeczach lepiej nie pisać, ponieważ można narazić się na krytykę tłumu. Murray na pewno taki nie jest. Śmiało mówi co leży mu na sercu i swoje teorie przedstawia w swojej książce. Po „Przedziwnej śmierci Europy” czas na kolejny hit, który na pewno nie jedną osobę skłoni do refleksji. Tym razem autor zabiera się za takie tematy, jak seksualność, płeć, technologia, rasa. Wydawać by się mogło, że tematy, jak tematy. Jeżeli jednak spojrzymy na to wszystko oczyma autora zrozumiemy, że nie jest tak łatwo jakby się chciało.

    Wojny kulturowe

    Wydawać by się mogło, że pewne rzeczy nam nie przeszkadzają. Nam, jako jednostce. Ot, żyjemy sobie w jednym domu. Obserwujemy różnego rodzaju parady, protesty, to jak inni żyją i w sumie uznajemy, że nam to nie przeszkadza. Każdy niech robi co chce, byle by nie krzywdził innych. Czy jednak każdy ma takie samo myślenie odnośnie najróżniejszych kwestii? Niestety, ale nie. Coraz częściej dochodzi do licznych wojen kulturowych, które odbywają się na różnych płaszczyznach. Mamy do czynienia z nimi w pracy, w szkole, a nawet na ulicy. To wszystko w imię ustalenia swojej tożsamości. Wiele osób nie myśli jako o sobie, tylko o całym społeczeństwie. Przez to dookoła można znaleźć coraz więcej skrzywdzonych ofiar. “Szaleństwo tłumów. Gender, rasa, tożsamość” to naprawdę szalona, ale jakże prawdziwa książka dla każdego.

    Ludzie zdjęcie utworzone przez cookie_studio - pl.freepik.com
  • Nowości,  Szaleństwo tłumów

    Masowa histeria

    Obserwując dzisiejszy świat można dojść do wniosku, że wiele osób chciałoby czasem tupnąć nogą.  Boją się tego, co tak naprawdę powiedzą inne osoby. Niby mamy dzisiaj wolność słowa, możemy mówić co chcemy, jednak bardzo mało osób korzysta z tego prawa dla świętego spokoju. Nawet tematy odnoszące się do seksu często omawia się dopiero po 22, jak już wiadome, że dzieci pójdą na spać. Na szczęście czasem znaleźć można takie osoby, które mówią głośno i wyraźnie, aby dotarło to do wszystkich osób. Taką osobą na pewno jest Douglas Murray, który przemawia w książce pt.”Szaleństwo tłumów. Gender, rasa, tożsamość”.

    Problemy XXI wieku

    Czy w dzisiejszych czasach mamy jakieś problemy? Nie, nie jest tu mowa o tym, że rodzice mają problem z pyskującym dzieckiem, czy tym, że na czas nie wyrobiliśmy się ze swoimi obowiązkami. Jest tu mowa o społecznych problemach XXI wieku w którym żyjemy. Wydawać by się mogło, że skoro mamy do czynienia z takim postępem technologicznym, to nie ma mowy o żadnych problemach i żyje nam się całkiem dobrze oraz fajnie. Nic bardziej mylnego. Mamy wiele problemów, które na pewno tak szybko nie znikną. Będą one trwać dopóki nasze społeczeństwo w zdecydowanej mierze nie zmieni swojego toku myślenia. Mowa tutaj o seksualności, płci, technologii i rasy. Za przykład Douglas Murray wziął chociażby środowisko LGBT. Jednym osobom geje i lesbijki nie przeszkadzają. W końcu każdy ma prawo do miłości – niezależnie od tego, jaka by ona nie była. Czy jednak wszyscy ludzie wykazują się tak postępowym myśleniem?

    Załamanie się świata

    W “Szaleństwo tłumów. Gender, rasa, tożsamość” Murray udowadnia, że pomimo wszystko nastąpiło załamanie światów. Pewne ideologie, pewne doktryny zostały zniszczone, a my żyjemy w świecie ponowczesnym, gdzie nie ma czegoś takiego jak wolność słowa. Ludzie nie mają prawa decydować o sobie, ponieważ ktoś inny zrobi to za nas zupełnie lepiej. A o to przecież w tym wszystkim nie chodzi. Autor w swojej książce namawia nas do tego, abyśmy odnaleźli w sobie wspólne wartości, które sprawią, że ten świat będzie lepszy. Zamiast urządzać masową histerię może czas na to, aby odzyskać zdrowy rozsądek. Czas pomyśleć nad tym, co się robi, dzięki czemu życie w obecnych czasach nie będzie takie problemowe. Zamiast jątrzyć kolejne tematy, coraz bardziej je nakręcać warto działać tak, aby one kompletnie znikły. Może po lekturze tej książki nam się to uda?

    Ludzie zdjęcie utworzone przez cookie_studio - pl.freepik.com